lutego 13, 2015

Piątkowy przegląd filmowy #4.

Witajcie! :)
Jak obiecałam dzień przed Walentynkami pokażę Wam kilka filmów romantycznych czy też mniej, które naprawdę lubię i chętnie wracam bądź obejrzałabym po raz kolejny. O ile wybrać najlepsze komedie romantyczne to nie był żaden problem, o tyle dramaty to już inna bajka. Zaznaczę, że nie oglądałam wszystkich, zwłaszcza tych ostatnich wydań. Większość tych filmów obejrzałam na przełomie gimnazjum/liceum.



1. Kocha, Lubi, Szanuje - to absolutnie mój faworyt jeśli chodzi o komedie romantyczne. Zabawna, lekka opowieść i mężczyźnie, którego zdradziła żona, a on gdzieś 'zagubił' swoją męskość. W pobliskim pubie poznaje Jacob'a, który pomaga mu wrócić do 'formy'. Jacob poznaje Emily, która zmienia jego reguły gry. Chcecie się dowiedzieć co dalej? Polecam obejrzeć.
2. Jak stracić chłopaka w 10 dni - również bardzo lubię ten film. Oglądałam go kilkakrotnie. Ona - ambitna dziennikarka, która podejmuje wyzwanie, żeby w 10 dni zyskać i stracić chłopaka. On - zakłada się z szefem, że jego kolejny związek będzie trwał dłużej niż kilka dni. Co z tego wynikło? Jeśli jeszcze nie widziałyście, polecam!


1. Now is good - Tessa, młoda dziewczyna chora na białaczkę napisała listę rzeczy, które chciałabym zrobić przed śmiercią. Bardzo wzruszający, bardzo smutny film. Nie obejdzie się bez paczki chusteczek.
2. Gwiazd naszych wina - pisałam o nim już w przeglądzie. Jest to trochę inna historia niż wszystkie, ponieważ od początku wiemy, że oboje są chorzy i na pewno któreś z nich odejdzie. Niemniej jest to ciekawy, wciągający, wzruszający film. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz płakałam tak przy filmie.


3. Trzy metry nad niebem - o ile książka mi się średnio podobała, o tyle film bardzo. Nawet nie wiem od czego zacząć. Film opowiada historię dwóch młodych ludzi z zupełnie innych światów. Babi jest spokojną studentką, Hache  jest gwałtowny i porywczy. Jednak między nimi narodzi się niekonwencjonalna miłość opatrzona walką większą niż się spodziewali.  
4. Jeden dzień - również czytałam książkę, dawno temu. Dużo bardziej wzruszył mnie film. Uwielbiam Anne i w tej roli również mnie nie zawiodła. Dwoje ludzi, którzy poznają się w dniu zakończenia szkoły postanawiają zostać przyjaciółmi i każdego 15 lipca obchodzić tę rocznicę. Jak rozwinęła się ich historia? Koniecznie obejrzyjcie, wzruszyłam się, a koniec moim zdaniem jest tragiczny. Niestety w naszej naturze tkwi to, że doceniamy i przede wszystkim zauważamy miłość wokół siebie.


5. Wciąż ją kochamMiłość zmusza nas do podjęcia najtrudniejszych decyzji w życiu… Piękna, porywająca i głęboka miłość, w którą ciężko jest nam uwierzyć, oraz rozstanie i poświęcenie w niezwykle wzruszającej historii. John i Savannah pochodzą z dwóch różnych światów, ale kiedy poznają się przypadkiem na plaży, natychmiast budzi się w nich wzajemne uczucie. (zródło: filmweb.pl)

6I że cię nie opuszczę - to rzecz dla tych wszystkich, którzy wierzą, że walentynki nie są świętem powstałym z merkantylnych powodów. A także tych, którzy są po uszy zakochani i wierzą w Wielką Nierozłączną Miłość. Odnajdą tu bowiem potwierdzenie swych niezłomnych przekonań. 
Bohaterami są zakochani po uszy małżonkowie, których rozdzieliła tragedia. W wyniku wypadku samochodowego kobieta traci wspomnienia z ostatnich 5 lat. Czy możliwe jest utrzymanie związku, kiedy wszystko, na czym bazował, zostało wyeliminowane? Czy możliwa jest miłość, która wytrzyma dramatyczny test? Polecam obejrzeć. (źródło: filmweb.pl).

A jakie są Wasze ulubione filmy w tej tematyce?
Buziaki! :*

14 komentarzy:

  1. chyba wszystkie obejrzałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. kilka z nich znam i uwielbiam :)))
    a kilka pozycji muszę nadrobić :) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam prawie wszystkie oprócz 'jak stracić chłopaka w 10 dni' - jego też miałam obejrzeć, ale był taki dziadowy lektor, może się uda w końcu :)
    Najbardziej podobały mi sie z tej 6 - 3 metry nad niebem (ogladane 3 razy przeze mnie), gwiazd naszych wina, now is good - oglądane po 2 razy :) Ostatnie chyba dlatego, że bardzo lubię taką tematykę gdzie pojawia się choroba ;) A 3 metry to film który nigdy mi się nie znudzi :D Dodam jeszcze że książka gwiazd naszych wina jest jeszcze lepsza od filmu - co sie opłakałam przy niej - genialna pozycja! :)
    Jeden dzień też wylałam kilka łez - dobra historia :) Tak samo kocha lubi szanuje lubię tego aktora - blondyna :) Do pośmiania też niezły :)
    Wciąż ja kocham - dobry jak wszystkie pozostałe sparksa - wgl, bardzo lubię filmy na podst. jego książek :)
    A z kolei i że Cię nie opuszczę nie do końca mi przypadł do gustu - chyba powinnam do niego wrócić ;)
    Z moich ulubionych produkcji romantycznych na pewno - 3 o której TY też wspomniałaś i ja wymieniłam na poczatku komentarza :) Ale też ostatnio widziałam 'Dla Ciebie wszystko' też na podst. Sparksa - równie dobry, in your eyes - inny od wszystkich :) Jeszcze z oryginalna fabułą 'ona' choć to może nie do końca romantyczny film.. Wszystkie filmy Sparksa i mogłabym tak dużo jeszcze wymieniać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie pamiętam, dawno to oglądałam, więc nawet nie wiem jaki lektor był.
      W takim razie muszę sięgnąć po książkę. Ogólnie Trzy metry dużo bardziej podobały mi się w filmie niż w książce, którą czytałam wcześniej.
      Ja ogólnie jestem z tych osób, które nie mogły się zabrać za pamiętnik, a co dopiero inne filmy. Szczerze mówiąc obejrzałam z sympatii do Tatuma i oba mi się bardzo podobały.
      Kocha, lubi szanuje, jest genialne, chyba sobie nawet dzisiaj obejrzę, jeszcze się zastanowię czy może nie wybrać jakiejś nowej pozycji na przyszły tydzień.

      Usuń
  4. Hmm Widziałam chyba jedynie ,,GNW", a pozostałe chętnie obejrzę w wolnym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Większość dobrze mi znana :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak stracic chłopaka... uwieliam zresztą ta obsada gwarantuje sukces ;) Gwiazd naszych wina strasznie na nim ryczałam :) 3 metry nad niebem zwykłe filmidło i nie rozumiem zachwytu nad nim ( lepsza książka) ;D i oba filmy z tatuem sa wspaniałe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! A Matthiew jest jak wino im starszy tym lepszy :D Zwłaszcza jeśli chodzi o grę aktorską. No właśnie nie zgodzę się, że książka lepsza, moim zdaniem przetłumaczona jest fatalnie, jakby mnie cofnęli do podstawówki, bo same zdania pojedyncze. Dodam, że książkę czytałam przed filmem i szczerze mówiąc nudziła mnie, a na filmie najbardziej było mi przykro jak na motorze zginął jego przyjaciel, tak mi było smutno. Ogólnie jakoś nie jaram się tym filmem, ale całkiem lubię :)

      Usuń
  7. Z Twojej listy widziałam tylko 3 filmy :D Jeżeli chodzi o "Now is Good" i "Gwiazd naszych wina" to oba filmy uwielbiam i płaczę za każdym razem :). Z kolei "3 metry nad niebem".. zdecydowanie nie rozumiem fenomenu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, strasznie smutne filmy :( Porównując książkę do filmu wybieram film, a rzadko się to zdarza, w przypadku Trzech metrów jestem strasznie zawiedziona. Ogólnie duży plus, bo uwielbiam hiszpański i może dlatego jakaś moja większa sympatia do filmu.

      Usuń
  8. uwielbiam wciąż ją kocham; lubię jeszcze żona na niby ;)
    w wolnej chwili zapraszam do mnie, zachęcam do wzięcia udziału w konkursie-rozdawajce oraz do zostawiania komentarzy ;0
    pozdrawiam
    http://books-jewellery-leisure.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam 2, 3, 4 i 5, z czego 2 zdecydowanie wygrywa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam wszystkie oprócz "Kocha, Lubi, Szanuje", "Now is good" oraz "Jeden dzień",a le tu chyba przeczytam najpierw książkę. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  11. Większość widziałam i przyjemnie się je oglądało. "Gwiazd naszych wina" planuję najpierw przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 U Vajlet , Blogger