kwietnia 15, 2015

Astor (matte) Style Lip Lacquer.

Witajcie!
Mam dzisiaj dla Was recenzję lakierów do ust, po których oczekiwałam dość sporo. Ponieważ lakier kojarzy mi się z czymś no raczej trwałym miałam dość spore oczekiwania po trwałości. Czy zostałam usatysfakcjonowana? Zapraszam dalej.

OD PRODUCENTA:
Błyszczące odcienie zawierają:
  • olej rycynowy z estrami gliceryny o właściwościach nawilżających
  • cytrynian triisostearylu, czyli ester, który zapewnia błysk, długotrwałość oraz intensywność koloru
  • kaolin (glinkę porcelanową), dzięki której usta czują się gładko, a pomadka lepiej się na nich trzyma
  • formułę z jedwabnym pudrem (Silk Powder) z dodatkiem witamin A, C i E, odpowiadających za uczucie gładkości oraz delikatności
Matowe odcienie posiadają:
  • pudrowo – żelową formułę, stanowiącą połączenie zmiękczających olejków i lekkich estrów. Płynny czynnik otacza matowe pudry oraz pigmenty, co w rezultacie zapewnia wyjątkowo przyjemne doznania i tworzy konsystencję w formie musu.
  • nawilżające oraz odżywiające składniki
  • zaawansowane pudry (mika, glinka, kaolin), które utrwalają działanie zmiękczających składników oraz estrów, sprawiając, że kolor nie blaknie i zachowuje intensywność przez długi czas. Te pudry, razem z polimerami, odpowiadającymi za matowe wykończenie, pomagają rozproszyć światło w taki sposób, aby usta wyglądały i czuły się delikatnie oraz gładko.





Produkty dostajemy w bardzo ładnych opakowaniach jak do błyszczyków, a co za tym idzie, aplikator taki sam jak w ich przypadku. Kupiłam je w SP, kiedy było 1+1 na produkty do makijażu, więc za jedno zapłaciłam ok. 13 zł, to nie jest źle, bo nie wiem czy w normalnej cenie bym je kupiła.




Pierwszy na tapetę idzie kolor, który urzekł mnie od samego początku, czyli  145 Vintage Style. Jest to powiedziałabym taka ciemna malina, ale zdecydowanie bardziej czerwonkawa. Kolor bliżej ciężki do zidentyfikowania. Pięknie wygląda na ustach, błyszczy się i można nim delikatnie je powiększyć, ale trzeba uważać, bo może zostać dookoła sama obwódka. Co do trwałości to nie porwała mnie jakoś szczególnie, godzina bez jedzenia i picia, a po jedzeniu znika automatycznie. Nie byłabym zła gdyby zostawał kolor tak jak w przypadku Color Rush z Rimmel'a, które trzymają się 3 godziny, mniejsza z tym, ale na ustach nie zostaje kompletnie nic. Dla mnie kolejną wadą jest to, że bardzo go czuć na ustach, coś jak błyszczyk. Całe szczęście włosy się do niego nie przyklejają.



Drugim kolorem, który wzięłam to 205 All About Style, czyli taki kolejny bliżej ciężki to określenia kolor. Powiedziałabym, że nude, z odrobiną pomarańczu. Efekt, który widzicie to efekt po odciśnięciu chusteczką, ponieważ ja żadnej pomadki nie nakładam bez balsamu i, żeby uzyskać bardziej matowy niż satynowy efekt musiałam ściągnąć nadmiar. Pierwszy raz jak go nałożyłam to bardzo mi się nie podobał. Kolor wydawał mi się kompletnie nie dla mnie. Teraz jak patrzę na siebie w lustrze to jestem bardziej przekonana, chociaż dalej nie czuję się w nim w 100% dobrze. Trwałość tak jak w przypadku błyszczącej wersji, czyli godzina i po kolorze, co jeszcze bardziej mnie drażni, ponieważ dużo tańsze pomadki Golden Rose Velvet Matte dłużej utrzymują się na moich ustach i bardziej komfortowo się je nosi, bo te także czuję na ustach i trochę mi to przeszkadza. No i ta matowa wersja odrobinę wysusza usta. Cieszę się, że obie schodzą ładnie i równomiernie, bez zostawiania obwódki, no chyba, że założy się ich za dużo, ale wtedy taki efekt gwarantowany przy każdej kryjącej pomadce.


Podoba mi się jak wyglądają na ustach, ale ze względu na trwałość nie przypadły mi do gustu za bardzo. Raczej ich nie zatrzymam i oddam jak pomadkę Bourjois, która znalazła nowy dom i koleżanka jest z niej zadowolona :)

Miałyście je? Co o nich sądzicie?
Buziaki! :*

17 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To nie jest błyszczyk, zdecydowanie się nie klei :)

      Usuń
  2. 2 kolor bardzo mi się podoba i sama planuję go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  3. Śliczne kolorki, ale ja nie lubię błyszczyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest błyszczyk, ma tylko taką formę :)

      Usuń
  4. Jaśniejszy zdecydowanie bardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne kolory, ale drugi zdecydowanie bardziej mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. All About Style, super kolorek! Jednak w obu Ci pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten nudziak bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 U Vajlet , Blogger