lipca 23, 2015

Aktualna pielęgnacja twarzy

Witajcie!
Dzisiaj spinam się, bo wczoraj cały dzień przespałam, a dzisiaj będę miała gościa, w sobotę maluję koleżankę na wesele, tylko jutro może znajdę trochę czasu, ale niestety nie udało mi się obejrzeć tyle filmów, żeby pojawił się przegląd, w przyszłym tygodniu z pewnością to nadrobię. 

Do dzisiejszego postu zbierałam się chyba z dwa miesiące. Nie mogłam do niego przysiąść, ani nawet zrobić zdjęć, ale dzisiaj nadrabiam kolejną zaległość, czyli moją aktualną pielęgnacją twarzy. 

RANO


Pierwsze co robię po wstaniu rano to przemywam twarz zimną wodą, po czym używam płynu micelarnego Bioderma, bądź żelu do mycia twarzy z Physiogel, o którym pisałam tutaj (klik). Bardzo dobry dla skóry wrażliwej. Potem czas na tonizowanie, a z pomocą przychodzi woda tonizująca z Ziaji (klik), która świetnie orzeźwia rano. 


Następnie przychodzi czas na kremy. Ten z YR Hydra Vegetal to bardzo podstawowy krem nawilżający do twarzy, który dobrze spisuje się rano pod makijaż. Kolejny krem to Sylveco łagodzący krem pod oczy (klik). Nie jest to najlepszy krem na świecie, ale całkiem dobrze spisuje się pod oczami rano i delikatnie je nawilża. Na koniec, zwykle po makijażu używam wody Balea, tak dla odmiany, bo zwykle jest to Uriage.

WIECZOREM


Wieczorem pierwsze co robię to dokładne oczyszczenie oczu z tuszu, a także twarzy z makijażu. Do tego służą mi oczywiście Bioderma i płyn do demakijażu Nivea, który całkiem dobrze radzi sobie z tuszem, ale jak na razie nie widzę jakiś szczególnych zachwytów jak słyszałam np. na YT. Plus za brak uczucia lepkości. 
Nie chodźcie spać w makijażu! To najważniejszy punkt pielęgnacji, potem dopiero wszystkie kremy, olejki i inne cuda mogą się dobrze wchłonąć!


Potem czas na drugie oczyszczanie twarzy i tutaj znowu pojawia się żel z Physiogelu, a także tonik z Ziaji, którego mam już kolejną butelkę.


No i przychodzi czas na dogłębną pielęgnację. Pierwsze co nakładam to serum z Lumene Arctic Aqua, które w zasadzie jest beznadziejne i nie polecam go, ale kupiłam, więc nie wyrzucę i używam, nie robi z twarzą kompletnie nic, nie zauważyłam nawet minimalnie lepszego nawilżenia. Kolejny krok to krem Clinique All About Eyes Rich, którym jestem chyba nieco rozczarowana, nie jest zły, ale po tylu OCH i ACH! spodziewałam się czegoś lepszego, więcej w recenzji jak już zużyję całe opakowanie. Krem, który w tym momencie używam to Physiogel Codzienne Nawilżenie, który w zasadzie można używać również rano, ale według mnie za długo się wchłania, żeby używać go rano. Dobrze się spisuje, ale zwykle rzadko kiedy krem mnie tak zachwyca, żebym do niego wracała. Ostatnia rzecz wieczorem to olejek Collistar z kwasem omega 3, który jest świetny. Doskonale nawilża i pielęgnuje, ale o nim więcej w recenzji niedługo.

PIELĘGNACJA SPECJALNA


Produkty, po które sięgam teraz kiedy moja twarzy wymaga dodatkowej 'opieki'. Pierwsza rzecz to maseczka z TBS Honey&OAT, która jest naprawdę dobra. Była kiedy w ulubieńcach, bardzo dobrze złuszcza i przy okazji nawilża, która jest gładka po jej użyciu. Kolejna rzecz to mój bezsprzeczny hit rok, czyli maseczka Clinique (klik). Genialnie nawilża, ale więcej przeczytacie w recenzji. I płyn złuszczający Clinique, który teraz używam rzadziej, a jeśli chcecie przeczytać o nim więcej to zapraszam na recenzję (klik).


Dermedic żel punktowy ratuje mnie, kiedy na mojej twarzy pojawiają się nieprzyjaciele, nie ze wszystkim sobie radzi, ale po dwóch trzech dniach po większości nie ma śladu, jestem zadowolona, tym bardziej, że jest niedrogi. Serum do ust z Pat&Rub to jak na razie dla mnie produkt zbędny, używam go jak mi się przypomni, że je mam, więc niewiele powiem na jego temat. Ostatnia rzecz, czyli peeling, a właściwie pasta złuszczająca z Ziaji, o której więcej poczytacie tutaj. Jest to naprawdę bardzo dobry, godny wypróbowania produkt. 


A jak wygląda Wasza pielęgnacja? Podrzućcie mi swoich ulubieńców. Teraz zapomniałam, że na zdjęciu brakuje filtru z Biodermy, ale oczywiście i filtr latem ląduje na mojej twarzy.
Buziaki! :*

5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. No nie wiem czy tak warto, może lepiej wziąć próbkę najpierw :)

      Usuń
  2. wodę tonującą z ziaji lubię podobnie jak tę pastę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam pasty złuszczającej z Ziaji regularnie i jestem zadowolona z niej. Miałam tonik złuszczający Clinique (2) i był moim absolutny ulubieńcem.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 U Vajlet , Blogger