lipca 10, 2015

Piątkowy przegląd filmowy #10

Witajcie! :)
Jak wakacje? Jestem po pierwszym tygodniu praktyk i jak na razie jestem delikatnie zestresowana, ale mam nadzieję, że jak najszybciej mi to przejdzie. Zamówiłam kilka rzeczy, które mam nadzieję, że szybko do mnie przyjdą. Już niedługo powinnam zabrać się do pisania pracy licencjackiej, ale jakoś czarno to widzę. Od października zaczynam drugie studia - iberystykę. Mam nadzieję, że mimo wszystko znajdę czas na bloga, ale myślę, że blog będzie mi bardzo potrzebny. 

Dzisiaj mam dla Was 6 filmów, które ostatnio obejrzałam. Nie są to jakieś wielkie produkcje filmowe, raczej filmy, żeby się zrelaksować, odmóżdżyć, trochę pośmiać. Nie miałam ostatnio siły na trudne tematy, więc dzisiaj zapraszam Was na tamie luźne propozycje :)


1. Mój przyjaciel Hachico - mój zdecydowany faworyt z całego dzisiejszego przeglądu. Niesamowicie wzruszająca opowieść, o przyjaźni człowieka z czworonogiem, wierności, lojalności i wielkiej miłości. W dodatku jest to film na faktach, gdzie pies czekał na swojego pana, który niestety miał już nie wrócić. Jeśli nie widziałyście zobaczcie koniecznie.

2. Mad Max: Na drodze gniewu - film zupełnie inny niż reszta zestawienia, gdzie ludzie sami doprowadzili do swojej zagłady, bawią się swoim DNA, a wojna toczy się o paliwo. Tak BTW. wiecie o co ma być globalna wojna kiedyś tam? Zaskoczę Was, bo nie o paliwo tylko o piasek! Wracając do filmu jeśli lubicie kino akcji to myślę, że się nie zawiedziecie. Pościgi, narwane człowiekopodobne istoty, nie wiem jak to inaczej nazwać i chęć znalezienia swojego raju, a w efekcie walka o zmiany i pozbycie się dyktatury. Również polecam.


3. Pożyczony narzeczony -  gdy nie macie nastoju na nic ciężkiego komedie romantyczne są najlepsze. Ta jest prawie oczywista, aczkolwiek zabawna i przewrotna. Do tego Kate Hudson gra w niej, więc dawka humoru gwarantowana. Jeśli szukacie czegoś lekkiego na wieczorny seans to to zdecydowanie jest coś dla Was.

4. Seks w wielkim mieście - i nieśmiertelna Carrie Bradshaw oraz jej przyjaciółki. Co tu dużo pisać, klasyk, o którym mało kto nie słyszał. Zawsze dobry wybór np. na babski wieczór. 



5. Sprinterki - obejrzany z braku laku. Całkiem okej, ale bez szału. Film opowiada o dziewczynie, której całym życiem bieganie. Dostaje się do reprezentacji kraju i biega z najlepszymi. Po drodze dzieje się wiele rzeczy, które uprzykrzają jej życie. Czy ciekawy? W miarę, ale to nie jest film, który da Wam do myślenia, zdecydowanie nie ta bajka.

6. Ted - czy ja ostatnia widziałam ten film? Miś, który dzięki życzeniu i spadającej gwieździe zaczyna żyć i staje się najlepszym przyjacielem swojego właściciela, ale wiadomo jak każde dziecko i on zaczyna dorastać, co się dzieje między nim a Tedem? Same perypetie, zwłaszcza, że pojawiła się kobieta między nimi. Zobaczcie, dawka humoru gwarantowana.

I to już wszystko co mam dla Was na dzisiaj. Postaram się, żeby następny przegląd był bardziej, hm różnorodny? Dzisiaj przeważają komedie, bo ile mogę Was męczyć poważnym tematami. Mam nadzieje, że coś znajdziecie dla siebie :) Może Wy mi coś polecicie?

Buziaki i udanego weekend'u! :*

13 komentarzy:

  1. bardzo lubię aktorkę Kate Hudson więc 'pożyczony narzeczony' jak najbardziej na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  2. widziałam większość tych filmów, ale "Mój przyjaciel Hachico" to wyciskacz łez ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jak tu nie płakać :c

      Usuń
  3. 3 i 4 oglądałam :) Ostatnio w TV oglądałam zabawny film "Żona na niby" z Jennifer Aniston :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie dzisiaj go oglądałam, faktycznie zabawny i przyjemnie się go ogląda :)

      Usuń
  4. Oglądałam tylko Ted'a :D świetna komedia :-) Byłam na tym w kinie i cała sala miała ubaw :D Niedawno wyszła 2 część :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, właśnie mam iść na nią do kina, dlatego obejrzałam pierwsza :)

      Usuń
  5. Sex w wielkim mieście kocham i serial i oba filmy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój przyjaciel Hachico - dość fajny film, podobał mi się. Aczkolwiek jakoś ja sama nie zachwycam się aż tak nim - bo są lepsze według mnie, ale dobra produkcja :)
    Pożyczony narzeczony - podobał mi się bardzo.
    Ja ostatnio - tz. w tym miesiącu (:D) przerzuciłam się na książki trochę i na razie 3 filmy obejrzałam :) Ale będzie coś więcej do przeglądu lipcowego na pewno :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja patrzę na to tak, że psy są bardzo wiernymi stworzeniami, a ludzie są fałszywi, obłudni i dwulicowi, ciężko znaleźć dobrego przyjaciela, oczywiście nie mówię, że wszyscy są tacy, bo nie, ale zauważyłam zależność, że takich ludzi jest coraz więcej ;/
      Okej, na pewno wpadnę, ja się ostatnio z książkami jakoś nie dogaduję.

      Usuń
  7. ogladalam sprinterki - bardzo mi sie podobał.
    Jednak czasem trzeba przyjac krytyke do siebie i wierzyć w swoje umiejetnosci :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ogladalam sprinterki - bardzo mi sie podobał.
    Jednak czasem trzeba przyjac krytyke do siebie i wierzyć w swoje umiejetnosci :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 U Vajlet , Blogger