września 24, 2015

Max Factor 2000 Calorie, Curved Brush Volume & Curl

Dzień dobry :)
Cały czas szukam maskary, która spełni moje oczekiwania. Jak na razie najbliżej ideału jest Maybelline Lash Sensational, ale kiedy chciałam ją kupić była wyprzedana. Ostatnio w ogóle widzę tylko wersję wodoodporną, więc postanowiłam spróbować czegoś innego. Podstawową wersję MF 2000 Calorie używałam w liceum i całkiem lubiłam, ale zaczęła mi się osypywać, więc ją odłożyłam. Teraz po 3-4 latach wróciłam do innej wersji. Czy jest to dobre spotkanie? Zapraszam dalej :)

OD PRODUCENTA:
2000 Calorie w nowej wersji ze szczoteczką w kształcie łuku, która pozwala lepiej wymodelować rzęsy. 2000 Calorie Curved Brush to tusz intensywnie pogrubiający i zagęszczający rzęsy, a dzięki nowej szczoteczce umożliwia dodatkowo efekt zalotnego podkręcenia. 
Polimery zmiękczają, uelastyczniają i modelują rzęsy Naturalne woski wzmacniają i uzupełniają uszkodzoną strukturę rzęs. Ponadto charakteryzują się dużą odpornością na wysokie temperatury i wilgotne powietrze, dzięki czemu makijaż rzęs jest odporny na ścieranie i nie rozmazuje się. Tusz Max Factor jest hipoalergiczny.



Pierwsze co mnie trochę zniechęciło to szczoteczka. Od kilku lat używam tylko szczoteczek silikonowych i odzwyczaiłam się od tych tradycyjnych. Całe szczęście ta nie jest jakaś wielka, więc nie ma tragedii. Jest delikatnie wygięta, czyli taka jak lubię najbardziej. 

Konsystencja, zaraz po otworzeniu tusz jest w sam raz do malowania. Nie jest za sucha, czy też za mokra jak w przypadku większości świeżych maskar. Produkt ładnie podkręca rzęsy, ale potrafi je trochę skleić. Nie zauważyłam jakiejś wielkiej objętości, ale rzęsy wyglądają ładnie. Szkoda tylko, że pod koniec dnia wyglądają jakby ich nie było. Opadają, tracą to podkręcenie. Całe szczęście tusz się nie kruszy, nie osypuje, ani nie odbija na powiekach. Jest to maskara bardziej na dzieńm bo daje naturalny efekt.





Nie jest to zły produkt, ale też nie powalił mnie na łopatki, więc raczej do niego nie wrócę. A jaki jest Wasz ulubieniec? Co polecacie? Czego unikać?
Buziaki! :*

9 komentarzy:

  1. Tuszu nie znam, ale Ty masz bardzo ładny kolor oczu:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obawiam się, że szczoteczka nie przypadłaby mi do gustu. W przypadku zakręcony szczoteczek wolę, gdy są wykonane z silikonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też takie wolę, no niestety trafiłam na tę ;/

      Usuń
  3. Ostatnio uwielbiam tusz YR Collector, Bourjois Ultra Care (niedługo pojawi się na blogu recenzja), a także MF 2000 Calori :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie dużo lepiej się sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słabo prezentuje się na rzęsach. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 U Vajlet , Blogger