listopada 09, 2016

INGLOT What a spice! Konturówki do ust Colour Play

Na pewno widziałyście już nie raz gdzieś w internecie (zwłaszcza na YouTube) nową jesienną kolekcję Inglota. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to cienie. Całe szczęście kupiłam tylko 3, bo jak dla mnie wychodzą one zupełnie inaczej na powiece, pewnie to zależy od mojej karnacji, ale nie do końca mi się to podoba, poza tym nie urzekły mnie ani kolorami ani pracą z nimi, ot takie normalne cienie jak na Inglota przystało, nie zauważyłam, żeby łatwiej się z nimi pracowało. Jednak nie o cieniach dzisiaj a o konturówkach, które zdecydowanie kolorystycznie przypadły mi do gustu. Znajdziecie tutaj odcień chłodnego różu, szarości, ciemnej śliwki jak i czekoladowego brązu. Zdecydowałam się na dwa kolory, jeśli jesteście ciekawe co o nich sądzę to zapraszam dalej.





Powiem Wam, że jakoś średnio lubię wykręcane konturówki. Te mają temperówkę po drogiej stronie, natomiast polecam włożyć je na chwilę do lodówki, bo inaczej bardzo ciężko się je temperuje i potrafią się złamać co mi się bardzo nie podoba. Jednak jak się temperuje kredę łatwiej uzyskać ostry czubek, którym z łatwością wyrysujemy kształt ust.


Wybrałam dwa kolory, które moim zdaniem są idealne na ten sezon. Numer 319, czyli bardzo dzienna propozycja. Zwykle delikatnie wyrysowuję nią usta i rozcieram do środka. To samo robię z numerem 322, czyli głęboką śliwką, którą bardzo lubię używać kiedy sięgam po mocne pomadki, ale o kremowym wykończeniu. 

Jeśli macie bardzo suche usta, które mają do tego skłonność to odradzam używania ich na całe usta, bo ciężko się nimi rysuje, nie są bardzo kremowe i miękkie, są bardziej twarde to znacznie wpływa na ich trwałość. Jednak nie wygląda to dobrze na ustach, a bez czegoś nawilżającego na wierzch się nie obejdzie. Pomalowałam sobie nimi usta do zdjęć, żebyście dokładne widziały kolory, ale potem już ich nie używałam na całość, tylko jako kontur.  Nie zmienia to faktu, że jest to produkt bardzo trwały, który u osób z normalnymi ustami powinien sprawdzić się wyśmienicie. Jeśli chodzi o mnie to tak jak wspomniałam wyżej na pewno nie na całe usta, bo może je wysuszyć, zwłaszcza kiedy mamy taką pogodę za oknem. 





Jak Wam się podobają? Co sądzicie o nowej kolekcji? Jesteście fankami ciepłych odcieni czy może jednak nie przemawia to do Was? Piszcie koniecznie. 
Buziaki! :*

6 komentarzy:

  1. Ale ślicznie się te jasne usta prezentują. Ja nigdy konturówki nie używałam, ale koloru na usta też nie mam w zwyczaju nakładać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Tylko balsamy do ust używasz?

      Usuń
  2. piękne, ja strasznie boję się takich kolorków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? Moim zdaniem trzeba próbować wszystkiego :)

      Usuń

Copyright © 2014 U Vajlet , Blogger