poniedziałek, 14 listopada 2016

Gąbeczki do makijażu blendit! Zamiennik Beauty Blender'a?

Moja przygoda z gąbeczkami do makijażu zaczęła się właśnie od pierwowzoru, czyli pierwszego oryginalnego Beauty Blender'a. Pamiętam jak się cieszyłam, kiedy pierwszy raz kupiłam i użyłam tej gąbeczki. Szukając zamiennika chciałam wiedzieć czym mam się kierować, co wolę a czego nie. Jak wygląda oryginalny produkt, jak się wymywa z niego podkład, jakiej jest struktury etc. Przeszłam przez różne gąbeczki, mniej udane i bardziej udane. Dzisiaj zaprezentuję Wam tą drugą opcję, a mianowicie gąbeczki belndit!, które znalazły się w ulubieńcach.


Według mnie fantastyczne w tych gąbeczkach jest to, że dostępnych jest mnóstwo kolorów i różne zestawy, bo możecie kupić dużą osobno, możecie kupić tak jak ja z małą gąbeczką, a także z dwie małe gąbeczki czy też zestaw dwóch dużych. Ten, który widzicie na zdjęciu kosztuje 29,90 zł na mintishop.pl.


Ta gąbeczka jest zdecydowanie mniej porowata niż Beauty Blender, jest też wykonana trochę z innego materiału, a także jest trochę większa, przez co dużo szybciej się z nią pracuje. Po zmoczeniu jest tak samo 'bouncy' (jakiś polski odpowiednik?) jak jej pierwowzór, co zaliczam na duży plus, ponieważ nie 'bije' po twarzy, tak jak niektóre gąbeczki mają w zwyczaju, bo są niesamowicie twarde. Przez mniejszą porowatość na pewno zużywa się mniej podkładu przy jej aplikacji. Wykończenie jest powiedziałabym, że takie samo jak Beauty Blender'em, a praca z nią to sama przyjemność, bo nakładanie podkładu trwa krócej. Nakładam nią nie tylko podkład, ale wklepuję korektor, nakładam sypki puder, przez co daje takie gładkie wykończenie twarzy, trochę jak po nałożeniu filtra. 


Pierze się dobrze, bo kolor się nie wypłukuje. Jedyne co zauważyłam to rozerwałam ją w jednym miejscu paznokciem, co przy Beauty Blenderze mi się nie zdarzyło. Możliwe jednak, że to przez to po prostu, że dałam za nią mniej i nie było mi tak szkoda. Wiecie uszkodzić gąbeczkę za 70 zł jednak szkoda. Nie mniej bardzo Wam polecam ten produkt, zdecydowanie bardziej niż np. gąbeczkę Real Techniques. Wolę ją nawet bardziej niż Beauty Blender, zdecydowanie częściej po nią sięgam. Bardzo dobre przełożenie ceny do jakości. Jeśli się nad nimi zastanawiałyście to warto :)

Co sądzicie? Miałyście ją? Czujecie się skuszone? Czy jednak jesteście wierne Beauty Blenderowi? Piszcie koniecznie :)
Buziaki! :*

7 komentarzy:

  1. To fajna sprawa, używam zawsze gdy kogoś maluję, głównie mame na jakieś większe wyjścia ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie najszybsza forma aplikacji wszystkiego, podkładu, korektora i pudru :)

      Usuń
  2. Ja kocham BB i wątpię, że znajdę lepszy zamiennik, ale muszę kiedyś spróbować blend it, bo zbiera dobre opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są różne opinie, przeczytałam gdzieś, że BB zabiera mniej podkładu niż ta gąbeczka, nie zgodzę się z tym, a co do wykończenia nie widać większej różnicy :) Wiadomo, jest to inny materiał, ale moim zdaniem bardzo miękki :)

      Usuń
  3. Ja jedyne zdecydowanie wierna BB :)

    Testowałam rożne gąbeczki, ale nigdy nie dorównały BB .

    OdpowiedzUsuń