piątek, 25 listopada 2016

KULTURALNY PIĄTEK #książkowo

Witajcie! :)
Dzisiaj jestem bardzo podekscytowana, bo w końcu ruszyłam z czymś co chciałam zrobić od dawna. Jeśli znacie mojego bloga trochę dłużej to wiecie, że dotychczas co jakiś czas w piątek pojawiały się propozycje na filmy, które warto lub nie warto obejrzeć.  Wiadomo, że jeśli coś jest nazwane przeglądem filmowym to nie daje wielkiego pola do popisu i ogranicza w innych kwestiach. Dlatego powstał KULTURALNY PIĄTEK i w zależności od tego jakie słowo pojawi się za znaczkiem hashtagu to właśnie będziecie mogły tutaj znaleźć. Wiadomo, książki będą się pojawiać najrzadziej, bo miewam okresy gdzie przeczytałam ich dużo a są też takie, że nie czytam ich wcale przez brak czasu. 

Więc dzisiaj popiszę sobie o książkach, które ostatnio miałam okazję przeczytać. Nie jest ich super dużo. W zasadzie mamy sagę i dramat oczywiście jako sztukę teatralną. Jeśli jesteście ciekawe to zapraszam dalej :)


Długo zbierałam się do czytania tych książek, ale kiedy kupiłam pierwszą część praktycznie przeczytałam ją od razu. Opowieść zaczyna się kilka tygodni przed wybuchem I wojny światowej. Na świecie pojawiają się dwie bliźniaczki - Anna i Maria, niestety ich matka umiera w takcie porodu i to nie jest żaden spoiler, bo z tyłu na okładce o tym przeczytacie. Akcja w ostatniej części kończy się w roku 2014. Także faktycznie są to książki. które przeprowadzają nas przez całe stulecie, przez to co się działo w Polsce.
Ania jest zdecydowanie moją ulubioną bohaterką. Przez to, że pierwsza część ma wiele postaci, które żyją, umierają, mają dzieci, potem wnuki - pojawia się wiele wątków. To jest moim zdaniem ciekawe, ale wiadomo, że każdy zaczyna pałać to którejś z postaci jakąś większą sympatią, a za innymi nie przepada, dlatego właśnie pierwszą część czytało mi się najlepiej. W drugiej i trzeciej pojawiały się postacie, które mnie zniechęcały do siebie, zwłaszcza jedna krnąbrna dziewucha (jeśli czytałyście to pewnie wiecie, o kim mówię). Jest to zdecydowanie literatura kobieca, którą bardzo przyjemnie się czyta. Jeśli cenicie sobie takie wartości jak rodzina, przyjaźń czy miłość to bardzo polecam. Coś lekkiego, idealne na jesienne wieczory.


Ostatnia książka, którą przeczytałam ostatnio to nowy Harry Potter, ale już nie jako główny bohater, bo głównym bohaterem zostaje jego najmłodszy syn Albus. Dla mnie jest to książka, która zdecydowanie najbardziej spodoba się osobom, które dorastały oglądając i czytając Harry'ego, a w zasadzie dorastały razem z nim. W zasadzie to ciężko to nazwać książką, bo jest to scenariusz sztuki jaka została wystawiona w Londynie. Ze wszystkimi opisami i rozpisanymi dialogami formą zakrawa o dramat, oczywiście jako rodzaj literacki. Jest to ciekawa opowieść, którą bardzo szybko się czyta, przez to, że nie ma w niej wiele dokładnych opisów miejsc i uczyć trzeba pobudzić do pracy wyobraźnię, co akurat mi się podobało. Jeśli tęsknicie za Harry'm to naprawdę polecam przeczytać. A ja coś czuję, że niedługo czeka mnie maraton Harry'ego od pierwszej części raz jeszcze. Nie pytacie który :D

A co Wy ostatnio ciekawego przeczytałyście? Polecacie coś? Znacie coś z moich pozycji? :)
Dzisiaj zostawiam Was z takim luźnym postem, mam nadzieję, że uda mi się jutro zrobić zdjęcia, bo niestety ostatnio na wszystko brakuje mi czasu, a pogoda też nie sprzyja, ale o tym kiedy indziej.
Życzę Wam udanego piątku i całego weekendu :)
Buziaki! :*

4 komentarze:

  1. Oj niestety nie mogę Ci nic polecić bo troszkę sobie zawaliłąm z czytaniem i musze się ogarnąć z tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, książek do czytania mam za dużo, a czasu zdecydowanie za mało ;)

      Usuń
  2. Ja planuję kiedyś zabrać się za przeczytanie od początku Harrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w trakcie :D mam czytać piątą część, ale jakoś nie mogę, za dużo książek naokoło.

      Usuń