kwietnia 13, 2015

Barwa Siarkowa, krem długotrwale nawilżający.

Witajcie!
Siedzę właśnie i tak nadrabiam blogowe zaległości. Większość notek, które teraz się pojawią były pisane podczas mojego pobytu u babci, ale pojawią się dopiero jak wrócę do domu, no chyba, że tata w jakiś magiczny sposób sprawi, że będę miała internet na laptopie i będę mogła spokojnie wszystko dodawać. Będzie to się pewnie śmiesznie czytać, ale w sumie co mi tam.

Dzisiaj napiszę Wam o produkcie, który bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, a mianowicie Barwa Siarkowa krem siarkowy długotrwale nawilżający.



Krem dostajemy zapakowany w kartonik ze wszystkimi potrzebnymi informacjami. Uważajcie, bo jest go bardzo łatwo pomylić z tym matującym. Trzeba przeczytać co jest na opakowaniu, bo są praktycznie takie same. Omal nie pomyliłam się, kiedy go kupowałam. Bardzo podoba mi się sam słoiczek, wesoły, wiosenny kolor, przykuwający uwagę. Opakowanie zawiera 50 ml kremu, a kosztuje 16,99 zł,  albo złotówkę więcej, teraz dokładnie nie pamiętam, co nie zmienia faktu, że dalej to tanioszka.
Konsystencja jest lekka przez co krem wchłania się bardzo szybko. Używam go pod makijaż, więc jest to dla mnie bardzo ważne, zwłaszcza, że rano mam mało czasu na czekanie aż krem łaskawie się wchłonie. Zapach jest bardzo przyjemny, taki pobudzający, przez co zdecydowanie lepiej go używa. Z takich ważnych informacji to krem nie posiada w sobie filtrów. Dla mnie to akurat plus, bo kiedy gdzieś wychodzę wieczorem nie chcę przy błysku flesza być biała jak papier. Kiedy używam go rano mam jeszcze krem typowo chroniący przed słońcem, więc nakładam go także i oczywiście podkład z filtrem. Nie ma co walczyć z przebarwieniami, lepiej się chronić.




Co do działania to muszę przyznać, że krem bardzo dobrze nawilża. Skóra jest przygotowana pod makijaż, a także miękka i gładka. Nie zauważyłam, żeby zapychał, ale nie mam do tego skłonności. Nie podrażnił mnie ani w żaden sposób nie uczulił. Czy długotrwale nawilża to nie wiem, ale w sumie nie spodziewałam się tego jakoś szczególnie. Nie zauważyłam, żeby przy jego używaniu skóra zaczęła się jakoś nadmiernie przetłuszczać. Używam go codziennie czasem dwukrotnie i przez miesiąc zużyłam połowę opakowania. Za tę cenę wybaczam mu to z czystym sumienie.
Jestem bardzo zadowolona z tego kremu i myślę, że będę do niego wracać szczególnie w tych cieplejszych miesiącach, kiedy mój makijaż jest lżejszy, a skóra mniej wymagająca.
Znacie ten krem? Co o nim sądzicie?

Buziaki! :*

14 komentarzy:

  1. Fajny ten kremik :) Może go kiedyś wypróbuję, bo widzę że mogłabym się z nim polubić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Co rozumiesz przez tradycyjne kremy?

      Usuń
  3. ja lubię kremy z Ziaji - szczególnie krem oliwkowy lekka formuła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie muszę mu sie przyjrzeć bliżej :)

      Usuń
  4. juz od dawna mni kusi ta siarka

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie bardziej wolę apteczne mazidła :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię, tak dobrze nawilżające kremy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam u nas w aptece ale nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam i wspominam bardzo pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam, ale jest na mojej liście do wypróbowania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przetestowałam krem i jestem mega zadowolona.
    Właśnie piszę o nim recenzję.
    Krem wart zakupu. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 U Vajlet , Blogger