kwietnia 22, 2015

Zamiennik Mary Lou Manizer? Rozświetlacz Lovely Gold Highliter.

Witajcie! :)
Korzystając z odrobiny czasu przychodzę do Was z postem, który obiecałam jakiś czas temu, a wiem, że część z Was na niego czekała. Mianowicie z porównaniem kultowego rozświetlacza do produktu Lovely, którego bardzo długo szukałam, dopiero jak pojechałam do babci udało mi się go dorwać. Jednak w dużych miastach jak coś staje się popularne i w dodatku jest taniej praktycznie nie ma możliwości, żeby to dostać. Dobrze, że w Szczecinie Natura jest traktowana trochę po macoszemu i dzięki temu dorwałam wczoraj nowy korektor Rimmel w promocji -40%, bo nie łudzę się, że w Rossmannie nawet w piątek uda mi się go zdobyć.

Zapraszam do lektury dzisiejszego postu.


Skupimy się głownie na rozświetlaczu Lovely, ponieważ o Mary mówiłam już bardzo dużo, często o niej pisałam w ulubieńcach, także nie ma co się rozwodzić, że to bardzo dobry rozświetlacz.
Rozświetlacz z Lovely dostępny w dwóch wersjach: Gold i Silver, dostajemy w okrągłym opakowaniu, nieco tandetnym, ale kosztuje 8,99 zł, więc nie mam żadnych pretensji, chociaż ten z Wibo prezentuje się o niebo lepiej. Niestety nie mogłam doczytać jakiej on jest pojemności.


Ma przepiękny kolor, jest zdecydowanie delikatniejszy niż Mary i trudniej z nim przesadzić. Co nie znaczy, że ma gorszą pigmentację, wydaje mi się, że z założenia jest dużo bardziej subtelny, dlatego od kiedy go kupiłam w makijażu dziennym używam cały czas, bo nie muszę się martwić robiąc półprzytomna makijaż czy nie przesadzę z rozświetlaczem. Mary jest zdecydowanie bardziej złota. Przy Lovely uzyskamy delikatną taflę, ale nie będzie to efekt 'mokrego' policzka. Trwałość w zasadzie jest podobna, potrafi się zetrzeć, ale robi to równomiernie, nie ma tak, że ściera Wam się w samym środku, gdzie go położyłyście, co w ogóle ma sens?


Jeśli miałabym wybierać pierwszy rozświetlacz to przez cenę, dostępność stacjonarną (teoretycznie), piękny wygląd zdecydowanie jestem za Lovely, bo z nim ciężko jest przesadzić. 
Mary to dalej klasyk, który bardzo lubię, ale zdecydowanie zostawię ją sobie na wieczorne wyjścia.

A Wy maiłyście z nimi styczność? Co sądzicie? 
Buziaki! :*

16 komentarzy:

  1. Na dłoni oba rozświetlacze prezentują się niemalże identycznie. Jestem ciekawa jak jest różnica na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mary jest zdecydowanie bardziej złota i taflowa :)

      Usuń
  2. Zamierzam go kupić na tej promocji w Rossmannie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kochana, to polecam iść z samego rana, bo później już z pewnością ich nie będzie :D

      Usuń
  3. O dziwo Lovely podoba mi się odrobinę bardziej :) Na co dzień obydwa pewnie byłyby dla mnie zbyt złote, ale na opalonej skórze muszę się prezentować pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham rozświetlacze cały rok, ale w szczególności właśnie latem <3

      Usuń
  4. Muszę sprawdzić te nowe rozświetlacze z Wibo/Lovely, bo dużo się o nich ostatnio pisze dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale się dziś zgrałyśmy postami :D Ja kocham Mary Lou :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądają identycznie, niestety nie korzystałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Nie lubisz czy masz już ulubiony? :)

      Usuń
  8. Ja jutro poluję na ten z Wibo :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Udało mi się go dorwać na wyprzedaży w Rossmannie! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 U Vajlet , Blogger