maja 31, 2015

Denko 4 #2015.

Dzień dobry wszystkim! :)
W tę niedzielę mam dla Was denko z kwietnia i maja, jak na dwa miesiące to średnie zużycia, ale już nic mi się nie mieściło w 'śmietniczku' denkowym, więc musiałam je zrobić. Jeśli chcecie się dowiedzieć to tam u mnie dobiło dna to serdecznie zapraszam dalej :)


Tym razem wykończyłam trzy żele pod prysznic, pierwszy to Dove z magnolią i pistacją, który faktycznie pięknie pachnie, ma cudowną konsystencję, jest wydajny i można go dorwać w korzystnej promocji, także do żeli Dove czasem wracam. Wracam też do żeli Yves Rocher, a wersja kawowa to mój bezapelacyjny ulubieniec i raz na jakiś czas do niego wracam. Wypróbowałam inną wersję z magnolią i tę również bardzo lubiłam, także myślę, że przy następnym zamówieniu też się pojawi. Ostatnim produktem jest sól pieniąca do kąpieli ON Line o zapachu granatu. Oczywiście tak nie pachniała, mało piany, bardzo tani produkt, ale zdecydowanie szkoda na niego tych 6 złotych.


No i mamy trochę pielęgnacji ciała, a tutaj duet szarlotkowy z Farmony. O ile masło jest takie sobie to peeling uwielbiam, kupiłam oba, bo w zestawie wyszły mnie jakieś 13 zł, więc niewiele. Z peelingiem jeszcze nie raz z przyjemnością się spotkam. Peeling żurawinowy TBS to nic specjalnego, ale dobrze się nadawał do górnych części ciała, bo był delikatny. mój pierwszy olejek, czyli Evree Multioils Bomb, który serdecznie Wam polecam i zapraszam na recenzję.


Z szamponów do denka wpadł neutralny szampon Natura Siberica, który przez długi czas był moim ulubieńcem. Niestety musiałam go odstawić, bo z przyczyn skórnych mogę używać tylko szamponów aptecznych. Resztkę zużyłam do mycia pędzli. Kolejne opakowanie Batiste zużyte i kolejne w użyciu. Zapach okej, ale bez szału. Jedwab do włosów Biovax używam już długi czas, lubię go, nie jest jakiś rewelacyjny, ale daje radę. Zużyłam też zmywacz z Paese, który jest bardzo drogi moim zdaniem i nie warty tych 18 zł jeśli się nie mylę, nie wrócę do niego więcej. Zużyłam też przyspieszające wysychanie kropelki z Essence, były fajne i tanie. Może jeszcze kiedyś się spotkamy.


W końcu uzbierało się trochę pielęgnacji twarzy, bo mam jeszcze zapasy, a o pielęgnacji ciała nawet nie wspomnę. Pierwszym produktem jest żel do twarzy Palmer's o którym pisałam tutaj. Całkiem fajny, ale raczej do niego nie wrócę ze względu na zapach, który dla mnie jest nie do zniesienia. Kolejnym produktem jest tonik z Ziaji z serii oliwkowej, który naprawdę polubiłam, kolejne opakowanie stoi w łazience i od czasu do czasu po niego sięgam. Peeling to twarzy Eucerin zużywałam rok, może poszłoby mi szybciej, ale używałam też innych produktów. Ten jest dobry, ale tyle jest ich na rynku, że raczej nie wrócę do niego. Zostawiam recenzję. No i dwa kremy, pierwszy z AA krem półtłusty, który lubiłam używać na noc, był całkiem niezły. Może się jeszcze spotkamy. No i Barwa Siarkowa długotrwale nawilżająca, o której pisałam tutaj. Myślę, że jeszcze nie raz się spotkamy.


Jeśli chodzi o Balmi to nie polecam ze względu na opakowanie i kształt, za to ma duży plus za SPF 15. Kolejna rzecz to puder Manhattan, którego resztkę musiałam wyrzucić, bo opakowanie mi spadło i do niczego się nie nadawało. Taki średniak, nic specjalnego. Zużyłam także podkład nawilżający z Clinique, który w zeszłym roku używałam z przyjemnością. Nie wiem czy jeszcze do niego wrócę, ale jest dobrym pokładem. Jeśli chodzi o oczy to zużyłam w końcu brązową kredkę Essence, która była taka sobie i eyeliner Eveline, który zdecydowanie mnie zawiódł, bardzo się rozmazywał przez co nie był trwały. Do denka wpadła w końcu pomadka Babylips, w sumie nie było to nic specjalnego, raczej do niego nie wrócę, chociaż może z braku lako sięgnę w jakiejś promocji. No i produkt, za którym będę płakać, czyli błyszczyk Estee Lauder w odcieniu Nude Pink. Cudo! Najlepszy błyszczyk jaki miałam, długotrwały efekt tafli, ale mocno się kleił, mi to osobiście nie przeszkadza, ale wiem, że wiele z Was tego nie lubi, dla innych polecam serdecznie, jeszcze kiedyś z pewnością go kupię.

A Wam co się udało zużyć? Może miałyście coś z moich kosmetyków?
Życzę Wam udanego tygodnia i przesyłam buziaki! :*

12 komentarzy:

  1. tej wersji Batiste nie miałam i już chyba się nie skuszę, bo dla mnie najlepszy jest w wersji dla brunetek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersji dla brunetek jeszcze nie miałam.

      Usuń
  2. Spore zużycia ci się nazbierały ;) ostatnio bardzo polubilam żele z YR i Dove.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę kupić ten olejek z evree ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pewno do niego wrócę, ale może do wersji owocowej, bo ostatnio widziałam w jakiejś gazetce :)

      Usuń
  4. Wode onizującą z ziaji uwielbiam a ten Dove ma piękny zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spore denko i muszę przyznać, że wiele z tych produktów miałam/mam i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładne denko. Uwielbiam żele z Dove. Natomiast te od YR wysuszają mi skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? U mnie nic takiego się nie dzieje :)

      Usuń
  7. Muszę kiedyś w końcu wypróbować żele YR

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo lubię żele pod prysznic dove:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 U Vajlet , Blogger